Imiona w skrócie

Prochor

Lubi kolekcjonować odrapane talerze. W wieku sześćdziesięciu lat bez powodu śpi całymi dniami.

Alojza

Znajomi dają w prezencie jej odrapane lutownice. Ma prawie zawsze odpychające nogi.

Roland

Kiedy nie wraca na noc dodomu zostaje w ogrodzie sąsiada i strasznie się tam rządzi. Jego cel życiowy to parskanie śmiechem w nieodpowiednich momentach.

Wiktoryn

Wiktoryn, jeżeli się da, zanudza innych opowieściami o niebieskich migdałach. Wiktoryn często brudzi się. Pechowiec sapie jak koń. Często robi kulki z chleba i podskakuje, żeby wydać się wyższym. Czasami wygląda jak świr. Raczej pod koniec wigilii wyrastają jemu puste miejsca między włosami. Uczy się nosić przedpotopowe, blaszane konewki. Jego partnerką staje się prawie zawsze kombinatorka. Ludzie myślą, że odsprzedaje streszczenia i opracowania lektur nie da się jednak ukryć, że zabiera innym notatniki. Wiktoryn - to imię można rozumieć jako trzepod skrzydeł muchy nad kupą.