Imiona w skrócie

Karol Boromeusz

Niekiedy wygląda jak idiota. Tak, żeby inni słyszeli recytuje prozę puszkina przy stole.

Bogna

Urządza gry towarzyskie w pokoju bez klamek i strasznie się tam rządzi. Po pijaku próbuje burzyć młotkiem solaria.

Martyna

Imponują jej archaiczne stojaki na rowery. Niekiedy wygląda jak świrnięta.

Witold

Dla draki recytuje wiersze norwida przed komendą policji. Kiedy się zdenerwuje zamiata po nocach kioski ruchu. Wszystko przypomina jemu poniszczone imadła. Ma jedną nogę nieco krótszą, zazwyczaj rozczochrane włosy i plamy na skórze. W połowie nocy zamiast w łóżku woli być w fabryce kredek i strasznie się tam rządzi. Po pięćdziesiątce najczęściej zmienia płeć. Jego konkubiną zostaje zazwyczaj narkomanka. Potrafi nosić czerwone obudowy od kaloryferów. Jego największa zaleta to wydłubywanie brudu z za paznokci. Zazwyczaj opowiada, że rozwozi po klientach karmy dla zwierząt co, z tego jak zabiera innym samoloty pasażerskie.